Opublikowano: 10 stycznia 2019
Dominika jest zakochana w Tatrach, a Michał już niejeden raz zdobył Giewont – na sesję ślubną nie mogliśmy więc wybrać innego miejsca niż okolice stolicy polskich gór. A te jak wiadomo są zupełnie nieprzewidywalne, więc po poniedziałkowym przejrzystym niebie we wtorek nie było śladu – obudziliśmy się w świecie spowitym mgłą, a im było później tym mgły było więcej. Dla nas to wymarzone warunki na sesję ślubną w śniegu. Mgła dodała zdjęciom klimatu i tajemniczego nastroju, a chłodny deszcz skłaniał parę młodą do jeszcze większej bliskości i mocniejszych uścisków. Zapraszamy na wspomnienie sprzed roku – bo wtedy wykonana została ta piękna zimowa sesja ślubna.




































